Recenzje
Studio
"... Madrygały są śpiewane znakomicie. Lekko, bardzo czysto, naturalnie, z przepiękną frazą."
Gazeta Wyborcza
"... Ciekawe efekty brzmieniowe, zdolności aktorskie, poczucie humoru, umiejętność improwizacji ..."
Głos Wielkopolski
"... Sekstet znów zachwycił pięknem głosów, stopliwością brzmienia, ogromną muzykalnością, przeogromnym poczuciem humoru."
Diapason
"... Efekty wirtuozowskie w Gloria - "Missa Paschalis" są wręcz zadziwiające."
Głos Wybrzeża
"... Właściwie jest to szóstka solistów. Zestrojenie głosów wzorowe, troskliwy dobór pod względem barwy. [...] Czyściutka intonacja, nieposzlakowana dykcja, giętkość frazy ..."
L'Orient Le Jour
"... Głosy czyste, obdarzane niebywałą siłą ekspresji, wytwarzające wokół siebie niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju klimat."
"... Prezentowane pieśni wywołują wśród słuchaczy emocje bo wyśpiewywane są z ogromnym wyczuciem, po wirtuozowsku. Przynoszą w pigułce piękno, słodki niepokój, poruszenie ale także i sporo humoru."
"...Perfekcyjnie brzmiący sekstet wydaje tony pełne czaru. "
Passauer Neue Presse
"... Jednorodny w brzmieniu Zespól Affabre Concinui nie ma żadnych problemów intonacyjnych, różnice dynamiczne są wygładzone, naprzemienne śpiewy ujmujące i pełne wyrazu. Nasycone, sonorowe basy doskonale pasują do lekkich barytonów i fascynujących głosów altowych. Żaden chór mieszany nie mógłby osiągnąć lepszych efektów brzmieniowych."
Rheinische Post
"... Tak jak organy królują wśród instrumentów, gdyż tak wiele barw dźwięków przeplatają, tak tytuł "królowie instrumentów" należy się z pewnością tym sześciu głosom, które w mig potrafiły zastąpić każdy instrument." "Czysty artyzm dźwięku!."
Correze
"... Swym nieprzeciętnym talentem oraz fenomenalnym wręcz opanowaniem warsztatu polscy śpiewacy potrafili oczarować, rozbawić i całkowicie sobie zjednać zgromadzoną publiczność."
KOMMERSANT
"Podniesionym głosem"
"Affabre Concinui dowiedli, że są w stanie zaśpiewać wszystko - poczynając od aranżacji klasyki, maksymalnie zbliżonych do oryginału ( "Zima" Vivaldiego, "Badinerie" Bacha i na deser "Bolero" Ravela) aż po elegijną polską estradę, francuski i włoski szanson i anglojęzyczne standardy jazzowe.
Dlaczego wszystko to wywołuje wybuchy śmiechu oraz okrzyki podziwu na sali też jest jasne: sześciu nienagannie ubranych, porządnie wyglądających mężczyzn stojących na baczność jak struna przed swoimi pulpitami i wydających przy tym wysokie dźwięki,...."
Julia Bentia
ZERKALO NIEDELI
"Elegijny wielogłos"
"Cichą bombą festiwalu stał się występ polskiego zespołu wokalnego Affabre Concinui ( łac. - idealnie współbrzmiąc ). Otóż naprawdę Polacy nie zawiedli ! Na początku swoim nienagannym akademickim wyglądem, pulpitami i nutami wzbudzili zaniepokojenie. Ale już od pierwszych dźwięków pojawiło się poczucie przezroczystego muzycznego strumienia. Zespół zademonstrował muzyczną kulturę największej skali oraz subtelny gust.
Na początku zaśpiewali “ Prileteli sokolowi u wiszniwyj sad ”. Po drugiej piosence, lirycznej, tkliwej, przypominającej balladę, nastąpiło kilka precyzyjnych wokalnych interpretacji znanych przebojów Vivaldiego i Bacha. Zachwyt publiczności wzbudził znany “Koci duet” Rossiniego, po czym nastąpiły aranżacje popularnych utworów z lat 60 - tych, które wcale nie brzmiały “ akademicznie” lecz erotycznie jazzowo. Śpiew sekstetu wydawał się prosty dlatego, że był perfekcyjny. Pod koniec koncertu polski zespół usiadł na krzesłach i zaśpiewali “Bolero” Ravela - imitacja instrumentów symfonicznych, precyzyjny dźwięk, wyrazistość rozwijania głównego tematu - wszystko to było po prostu znakomite. Polscy muzycy są bardzo doświadczeni, zespół ma prawie 25 lat. Ich umiejętności idealnie intonowanych interwałów czynią, iż muzyka staje się lekka jak powietrze a artyzm i precyzyjność w tworzeniu postaci nawet w małych recitalach wzbudza pozytywną reakcję widowni. Ostatnia ich “perła” to “Hallo Dolly” nasladujaca manierę artystyczną Louisa Armstronga. Polacy żartowali, ale używając tylko środków muzycznych, przy czym nie pozwolili na żdną niezręczność."
Olga Kizłowa
NOWOSTI UKRAINY
"Wokal z zachwytem"
" … po piątkowych udanych koncertach niemieckiego Stouxingers, mołdawskiego UniVox i powszechnie uznanego faworyta - polskiego zespołu Affabre Concinui - ilość tak koneserów jak i zaczynających poznawać tajemnice muzyki a capella znacznie wzrosła".
Roman Jusipej
EKONOMICZESKIE IZWIESTIJA
"Faceci w czerni zdobyli Vocal Zone"
" … Burzę oklasków zebrał polski zespół Affabre Concinui. Jeszcze podczas koncertu widzowie chyłkiem przemykali się do hallu, żeby kupić płytę. Pod koniec wieczoru fani wykupili wszystko bez reszty, więc spóźnieni odeszli z kwitkiem.
" Idealnie współbrzmiący " ( tak tłumaczy się nazwa zespołu z łaciny ) śpiewali jakby naumyślnie cicho, akcentując nie tembr głosu lecz harmonię dźwięków.
Sześciu "facetów w czerni” z identycznymi pomarańczowo-czarnymi krawatami ustawili się przy pulpitach na podobieństwo zespołu muzyki klasycznej i pewnie dlatego "gra z klasyką”, którą od razu zaczęli uprawiać była odebrana całkiem naturalnie. Prawdopodobnie Antonio Vivaldi nie zastanawiał się nad tym, że można tak dobrze podżartowywać na jego "Zimą” ze skrzypcowego koncertu "Cztery pory roku”, Johann Sebastian Bach nie wiedział, że będą tak żartować nad jego "Badinerie” a Gioacchino Rossini nie podejrzewał, że "Koci duet” wykona zawodowy zespół kotów. Maurice Ravel podczas komponowania swojego słynnego "Bolero” też chyba nie wyobrażał sobie tego w wykonaniu chóralnym.
Podobnie żartobliwie brzmiała tez druga część programu, składająca się z jazzowego "evergreen’a”. Dźwiękowe naśladowanie trwało nadal. - w "Oh, Lady Be Good” George’a Gershwina wykonawcy naśladowali dźwięki stepowania, natomiast w "Hallo Mary Lou” Gene Pitney’a grali na niewidocznych banjo
".
Liubow Morozowa
"UAJAZZ" ukraiński jazzowy portal
"Taka rozmaita sztuka a capella"
" … no a dalej była prawdziwa bomba… Pamiętam, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z tłumaczeniem nazwy zespołu Affabre Concinui ( idealnie współbrzmiąc ), pomyślałem sobie: "niezłe zarozumialstwo”. Ale wystarczy usłyszec jedną piosenkę w wykonaniu tego polskiego zespołu i od razu człowiek myśli "kurcze, naprawdę nie kłamią!”… Tych sześciu mężczyzn ubranych w garnitury z pomarańczowo-czarnymi krawatami już w ciągu pierwszych minut położyli widownię na obie łopatki, przy czym w sposób tak prosty i naturalny, że aż cud !…".
Iwan Kondratow
Bill Tindall, Bishop Community Concert Association, California, prezenter
"Sześciu wspaniałych śpiewaków. Program był zachwycający a występ wspaniały. Publiczność naprawdę z chęcią ich słuchała".
Margaret Evans, St. Mark's Episcopal Church, Medford, Oregon, prezenter
"Niesamowicie dobre…znakomite śpiewanie. To była prawdziwa przyjemność. Mieliśmy pełną salę, i miałam wrażenie, że tłum był o krok od wybuchu radości za każdym razem, gdy zaczynali śpiewać. Oklaski rozbrzmiały nawet wtedy, gdy weszli na przyjęcie!"
The Barrie Examiner, Ontario, Canada, February 2008
"POLSCY ŚPIEWACY ŁĄCZĄ MUZYKĘ Z ŻARTEM: grupa połączyła piosenkę z zabawą w czasie interesującego wieczoru, na którym wszyscy wspaniale się bawiliśmy… Sześciu śpiewaków uważanych przez wielu za gwiazdy Europy… Ich głosy były krystalicznie czyste i wyraźne, a jednocześnie lubią oni bawić się na scenie … Przebojem wieczoru było ich instrumentalne (imitujące instrumenty) odtworzenie Zimy z Czterech Pór Roku Vivaldiego i Bolero Ravela … dwie owacje na stojąco."
Peggy Dettwiler, Mansfield University PA, prezenter
"Affabre Concinui dali wspaniały koncert i ujęli nas wszystkich! Ich wokalna gimnastyka była zachwycająca!"
James Johnson, Patrons and Friends of the Arts, Columbia SC, prezenter 2007
"Affabre Concinui byli fantastyczni wczorajszego wieczoru. Po wystąpieniach zespołu Cantus w zeszłym sezonie oraz zespołu Amarcord już dwa razy, wydawało mi się, że będzie im trudno dorównać poziomowi tych grup, a jednak okazali się co najmniej tak samo dobrzy. Nasza publiczność była zachwycona i chcielibyśmy, żeby jeszcze raz dla nas zaśpiewali."
Don Horisberger, Music in the Nave, Lake Forest IL, prezenter
"Ci Panowie są po prostu fantastyczni! Śpiew każdego z nich z osobna jest zadziwiający – przepełniony cudownymi odcieniami muzycznymi oraz technicznie ujmujący – a ich umiejętność używania swoich wspaniałych głosów dla tak wyśmienitego śpiewu w zespole sprawia, że są po prostu najlepsi. Ich program był doskonale ułożony: muzyka sakralna i wolne madrygały zaprosiły publiczność do słuchania, a gdy rozpoczęli śpiewać lżejsze utwory, nasza publiczność oniemiała!"